Sprawdź jak najlepiej zaplanować ofertę sesji ślubnej

Kochasz to, co robisz, ale w swojej ofercie masz zdjęcia, albumy i odbitki. Pewnie masz też 500 zdjęć, które oddajesz Parze Młodej i sesje ślubną w inny dzień w cenie. Bez względu na to, czy jesteś na początku drogi czy działasz na rynku fotografii ślubnej kilka lat warto zastanowić się nad tym, co robisz i za ile.

Przeanalizuj swoją ofertę i skalkuluj dobrze czas jaki poświęcasz na swój biznes

Przyjmijmy, że masz w swojej ofercie ślubnej: 500 zdjęć z reportażu ślubnego, album dla pary młodej oraz sesję ślubną w inny dzień. Za wszystko otrzymujesz 2000 złotych. Praca przy ślubie to dla mnie maksymalnie 12 godzin fotografowania. Po tym czasie nie mam siły na nic. Czyli mamy stawkę godzinową za pracę na poziomie: 2000/12 = 170 złotych. Wow, jest bardzo fajnie myślisz. Przychodzisz do domu, zrzucasz materiał z reportażu, a za dwa dni wybierasz się na sesję ślubną. Trwa ona 3-5 godzin. Stawka godzinowa: 2000 / 17 = 120 złotych. W sumie nadal całkiem spoko. Posiadasz już cały materiał. Teraz wybierasz zdjęcia, które poddasz szczegółowej obróbce. Wybór 500 najlepszych z około 3000 wykonanych fotografii ślubnych to wyczyn i jeśli zajmie Ci to maksymalnie 5 godzin to będzie to dobry wynik. Stawka godzinowa: 2000 / 22 = 91 złotych. Wybrane zdjęcia należy obrobić. 500 zdjęć zakładając na każde zdjęcie średnio 2 minuty, podczas których dokonasz bardzo prostej obróbki kolorystycznej i światła daje nam już 17 godzin. Stawka godzinowa po tym etapie: 2000 / 39 = 52 złote. Jeszcze jest fajnie choć już różnica wynosi 120 złotych z początkowego etapu. Wybrane zdjęcia wrzucasz do albumu. Jeśli jest to wklejany klasyczny album to minimalnie musisz wydać na niego około 400 złotych wraz z kosztem wywołania zdjęć. Nie zrobi on szału, ale jest akceptowalny. Doliczmy 2 godziny na wklejanie zdjęć. Stawka godzinowa po tym etapie to już: (2000-400) / 41 = 40 złotych.

Łącznie zarobiłeś 1600 złotych i straciłeś prawie dwa dni na obsługę zlecenia. Nie jest fajnie, prawda? Dodajmy, że śluby to weekendy i jeśli traktujesz to jako dorywcze zajęcie zarobiłeś dodatkowo 1600 złotych do wypłaty i straciłeś dwa ważne dni dla siebie, dla rodziny, dla znajomych.

Masz dodatkowe pytania? Napisz do nas!

7 + 11 =

Co możesz zrobić, żeby było lepiej? Zdradzę Ci kilka możliwości.

Lepiej planuj! To najważniejszy element. Zastanów się, co lubisz robić, czego nie. Co sprawia Ci najwięcej frajdy? To chyba robienie zdjęć, prawda? Zrób wszystko, żeby robić tylko to.
Dawaj wybór. To Para Młoda chce mieć zdjęcia, więc prześlij zdjęcia do wyboru do nich. Niech wybiorą określoną ilość, a jeśli będzie się im podobać więcej zdjęć to wtedy zaproponuj dodatkową opłatę.
Zlecaj. Nie lubisz obrabiać zdjęć? Zleć to komuś. Proste, a pomimo kosztów zaoszczędzisz więcej.
Rozdziel usługi. Dlaczego masz sesję w inny dzień w cenie? Przecież nie każdy chce, a ten kto chce to chętnie za dodatkowy czas zapłaci. Uwierz, zapłaci.
Dodatkowe usługi. Pozwól zakupić Parze Młodej dodatkowe usługi. Może jakiś fajny fotoalbum, a może pendrive ze zdjęciami zamiast płyt? Bardzo fajną opcją są fotoobrazy i inne gadżety, które mogą zostać zadrukowane zdjęciem głównych bohaterów. Wszystko może być dodatkowo płatne. Pakiet podstawowy ma obowiązywać na zdjęcia, bo to jest Twoja usługa.
Kalkuluj i licz. Pomyśl ile kosztuje Cię sprzęt, ile szkła, a ile serwisowanie wszystkiego. Nawet biała koszula i gustowny krawat kosztują. Twój czas to pieniądz i nie rób czegoś za śmieszne pieniądze tylko po to, żeby to robić. Bierz odpowiedzialność za to, co oddajesz klientowi i odpowiednio to wyceniaj.

Na koniec życzę Wam wysokich zarobków, przepięknych kadrów, zadowolonych klientów i zbyt dużej ilości zleceń. Pamiętajcie – nie masz terminu, poleć innego fotografa. On poleci Ciebie. Nie konkurujcie – współpracujcie i róbcie lepsze zdjęcia, żeby się nimi prześcigać. Nie rywalizujcie ceną, bo to do niczego nie prowadzi.

Autorem tekstu jest Patryk Szczepański – Fotograf ślubny